Placówki i bankomaty
Aktualności
WEEKENDOWE STARCIE
Najlepiej jak tylko mogły rozpoczęły rywalizację finałową siatkarki Banku BPS Muszynianki Fakro. W sobotę w Bielsku mistrzynie Polski gładko poradziły sobie z Aluprofem 3:0, a emocji w tym meczu dostarczył właściwie tylko pierwszy set.
Gdyby ktoś chciał stworzyć wizytówkę PlusLigi Kobiet śmiało mógłby się ograniczyć do relacji z pierwszego seta meczu finałowego w Bielsku-Białej. W tej partii mieliśmy wszystko to, czego oczekują kibice siatkówki. Były dramatyczne zwroty akcji, była gra na najwyższym poziomie i był horror w końcówce. Bank BPS Muszynianka Fakro prowadził już 20:16, ale to bielszczanki miały w tej partii kilka piłek setowych.
Trener Mariusz Wiktorowicz próbował wszystkiego aby zakończyć seta zwycięsko. Roszady w składzie nie pomagały, mimo że Aluprof miał kilka piłek setowych aż do stanu 30:29. Później do głosu doszły muszynianki, które trzema akcjami zakończyły rywalizację. Wydawało się, że ten set zwiastuje ogromne emocje w kolejnych odsłonach. Okazało się, że wręcz przeciwnie. To był koniec emocji w tym meczu.
Kibice nie zdążyli jeszcze ochłonąć po pierwszej partii, a już rozpoczynała się… trzecia! W drugim secie zawodniczki Bogdana Serwińskiego zdemolowały swoje rywalki, wygrywając 25:14! Mistrzyniom Polski na boisku wychodziło praktycznie wszystko, a bielszczanki myślami były chyba nadal przy poprzednim secie. Teraz coraz więcej wskazywało na gładkie zwycięstwo Banku BPS Muszynianki Fakro i powtórkę sprzed roku. Słusznie.
Trzeci set okazał się ostatni. Bielszczanki nie potrafiły bronić się przed świetnie grającymi zawodniczkami z Muszyny. Bezbłędnie grały praktycznie wszystkie siatkarki Bogdana Serwińskiego, który od pierwszego seta nie musiał już przeprowadzać żadnych zmian. Ekipa Aluprofu nie potrafiła przebić się przez szczelny blok mistrzyń Polski i na drugą przerwę techniczną zawodniczki schodziły przy prowadzeniu muszynianek 16:8!
Reprymendy trenerów niewiele miejscowym pomogło. Na trybunach szok i niedowierzanie, bo bielszczanki zdołały zdobyć jeszcze tylko sześć oczek i przegrały kolejną partię do 14! W obozie muszynianek zrozumiała radość. Zespół Bogdana Serwińskiego rozpoczął grę w finale najlepiej jak mógł. 3:0 na wyjeździe to olbrzymia zaliczka.
Aluprof Bielsko-Biała - Bank BPS Muszynianka Fakro 0:3 (30:32, 14:25, 14:25)
Aluprof: Skorupa, Dziękiewicz, Studzienna, Bamber, Horka, Barańska, Sawicka (Libero) oraz Ciaszkiewicz, Okuniewska, Kaczmar, Świeniewicz.
Bank BPS Muszynianka Fakro: Bełcik, Pykosz, Bednarek-Kasza, Skowrońska, Mirek, Jagieło, Zenik (Libero) oraz Pycia, Solipiwko.
Sędziowali: Maciej Twardowski (Wrocław) i Agnieszka Michlic.(Bydgoszcz).
MVP: Iza Bełcik.
W niedzielę niestety nie udało się powtórzyć sobotniego sukcesu. W drugim meczu finałowym Aluprof Bielsko-Biała zrewanżował się mistrzyniom Polski, wygrywając przed własną publicznością 3:0.
Pierwszy set niezwykle wyrównany. Ani jednej, ani drugiej drużynie nie udało się choć na moment odskoczyć. Bogdan Serwiński postanowił tym razem rozpocząć z Martą Solipiwko w roli atakującej. Wpływ na tę decyzję miał zapewne bardzo dobry występ Marty w pierwszym meczu finałowym. W końcówce seta bielszczanki zdołały osiągnąć lekką przewagę. Błędy po stronie muszynianek spowodowały, że pierwszego setbola zespół Aluprofu miał już przy stanie 24:21. Wtedy do pracy wzięły się jednak mistrzynie Polski.
Dwa punkty z rzędu pozwoliły ekipie z Muszyny wrócić jeszcze do gry w tej partii. Po nieudanym ataku bielszczanek była nawet szansa na doprowadzenie do remisu, jednak kontra Banku BPS Muszynianki Fakro okazała się tym razem nieskuteczna. Bardzo podobnie układała się druga partia, z tą różnicą, że tym razem to "mineralne" odskoczyły w końcówce i miały piłkę setową przy stanie 24:23. Trzy punkty z rzędu zdobyły jednak gospodynie i to one cieszyły się ze zwycięstwa.
W kolejnym secie bielszczanki poszły za ciosem. Grające na fali siatkarki Mariusza Wiktorowicza kontrolowały przebieg wydarzeń na parkiecie. Bogdan Serwiński próbował zmian, jednak pozwoliły one jedynie zupełnie nie tracić dystansu do miejscowych. Przy stanie 19:15 atak ze środka Agnieszki Bednarek-Kaszy trafił na blok Aluprofu i wiadomo było, że mistrzyniom Polski ciężko będzie wrócić do gry w tym meczu. Kibice, którzy dzień wcześniej głośno dawali wyraz swojej dezaprobacie dla postawy miejscowych, tym razem mieli powody do radości. 25:17 i zapowiadają nam się jeszcze spore emocje w finale PlusLigi Kobiet.
Teraz rywalizacja przenosi się do Muszyny. Pierwsze spotkanie już w najbliższą środę, o godzinie 20:30.
BKS Aluprof Bielsko-Biała - Bank BPS Muszynianka Fakro 3:0 (25:23, 26:24, 25:17)
Bezpośredni link do tekstu: http://www.mksmuszynianka.com/pl/7059/27290/Zwyciestwo_w_pierwszym_meczu.html
http://www.mksmuszynianka.com/pl/7059/27300/Drugi_mecz_dla_Aluprofu.html
Kontakt
Bank Polskiej Spółdzielczości Spółka Akcyjna
ul. Płocka 9/11 B, 01-231 Warszawa
